Na scenie

Jak zalożyć pracownię architketury wnętrz?

Cześć, dziś porozmawiamy z Anną Oniszk-Popławską, właścicielką i założycielką pracowni projektowania wnętrz Onyx. Zobaczcie jak Anna zaczęła swoją przygodę z biznesem. Jej historia na pewno Cie zainspiruje. Co więcej w artykule znajdują się liczne porady od Anny – zachęcam do czytania.

1584390997

Dołącz do ScenaBiznesu.pl

Otrzymasz bezpłatny egzemplarz e-booka „Strategia pozyskiwania klientów online – SEOoraz liczne, dedykowane materiały – dla naszych subskrybentów.

Cześć Anno,

Proszę napisz coś o sobie i swojej firmie. Czym się zajmujecie, co oferujecie?

Moimi klientami są osoby odbierające klucze do swojego bliźniaka, czy wymarzonego mieszkania, które zastanawiają się jak zorganizować jego wykończenie. Pomagam odpowiedzieć klientom na pytania: jak zaplanować, kiedy zamawiać elementy wyposażenia? Współpracuję również z klientami, którzy chcą wyremontować dom lub mieszkanie.

Pomagam osobom, które zdają sobie sprawę, że zaprojektowanie wnętrza domu czy mieszkania to długotrwały proces (kilkanaście tygodni), a ich budżet nie jest z gumy. Pomagam w nadawaniu priorytetów wydatkom na remont. Jednym słowem projektuję wnętrza. Moja pracownia obsługuje klientów, którzy zamawiają projekty kompleksowe – całe domy lub mieszkania na terenie Warszawy i okolic.

Ok, Rozumiem, że nie pracujesz zdalnie? Dlaczego?

Z klientami spotykamy się osobiście na samym początku projektu, kiedy trzeba odbyć rozmowę wstępną aby lepiej się poznać oraz zdjąć pomiary. Potem kilkukrotnie razem odwiedzamy sklepy z wyposażeniem, aby wybrać odpowiednie materiały. Na późniejszym etapie moja obecność jest wskazana również podczas nadzoru autorskiego na budowie.

Projektowanie można jednak zorganizować zdalnie – tak, aby jak najmniej się spotykać – wszelkie materiały do skonsultowania czy to będą spacery 3D, czy wizualizacje, czy projekty wykonawcze, czy w końcu listy zakupowe są konsultowane w chmurze. Okazuje się, że i rozmowę wstępną można odbyć zdalnie organizując telekonferencję. Wywiad pogłębiony można przeprowadzić poprzez ankietę google – mam już nawet taką przygotowaną – zawiera ponad 80 szczegółowych pytań. Projekt też można przekonsultować zdalnie, gdy zdalnie pokazuję swój ekran klientowi przez skypa czy zooma. Nawet ostatnio widziałam zdalny nadzór autorski na budowie- wykonawca pokazywał problematyczne elementy wykończenia (szerokość ściany, docięcia płytek) i komentował na żywo w trakcie videokonferencji.

Obserwując jak ewoluowała moja firma muszę stwierdzić, że w ciągu ostatniego roku przeszłam na pracę zdalną. Początkowo jeździłam do każdego z klientów dosłownie co tydzień, aby na żywo zaprezentować postępy projektu. Ponieważ obsługiwałam klientów 3-4 równocześnie, moje życie wyglądało tak, że do 16-ej projektowałam a do 20-ej nie było mnie w domu, bo właśnie z kimś jechałam omówić projekt na drugim końcu miasta. Soboty też były przeważnie zajęte. Dodam, że było mi ciężko tak pracować – jestem mamą 12-o latka a wtedy 9-o latka i mam wyrzuty sumienia, że w tak ważnym okresie dorastania syna poświęciłam tyle czasu firmie.

To się bardzo zmieniło w momencie gdy miałam klientów za granicą – w USA, w Rumunii i musiałam z dnia na dzień zweryfikować mój sposób pracy. Obecnie mogę powiedzieć, że moja praca jest w 90% zdalna. I to mimo tego, że inwestycje, które obsługuję są w moim mieście- Warszawie i okolicach (Piaseczno, Rembertów, Legionowo). Pracuję nad tym aby jeszcze bardziej zautomatyzować czynności, które wykonuje podczas pracy przy projekcie i przesunąć ten proces jeszcze dalej w stronę wirtualnego świata.

Skąd pomysł na tego typu biznes? Jaki był początek?

Architektem chciałam być od dziecka. W 2001 roku zdobyłam I nagrodę za projekt kuchni w konkursie organizowanym przez IKEA. Przeszłam długa drogę, żeby stać się architektem. Zajęło mi to 15 lat. Ale dzięki temu wiem, że marzenia warto jest realizować. I teraz spełniam marzenia innych o pięknym wnętrzu. Moje wykształcenie pierwszego wyboru to mgr inż. instalacji sanitarnych. Ale jestem od dawna związana również z architekturą – dr inż. po Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej oraz absolwentka uczelni artystycznej Wydziału Architektury Wnętrz w Łodzi. Po doktoracie postanowiłam rozstać się z uczelnią i projektowaniem „z doskoku” i poświęcić projektowaniu wnętrz 100% mojego czasu i uwagi.

Jak wygląda konkurencja? Czy robiłaś badanie rynku? W jaki sposób to zrobiłaś, a jeśli nie to dlaczego?

Analizę rynku zrobiłam samodzielnie w momencie gdy musiałam opracować wniosek o dofinansowanie. W Warszawie i okolicach ponad 7 tys. osób zajmuje się projektowaniem wnętrz. Rynek warszawski ma popyt na wykonanie 17 tys. projektów wnętrz rocznie. Dzieląc tą wartość przez liczbę firm zarejestrowanych pod kodem PKD na każde biuro przypada średnio 17 dużych projektów rocznie. Nie jest to wcale dużo i świadczy o tym, że od strony podaży usług rynek jest dojrzały i nasycony. Tak było przed kryzysem – dane te docierają do mnie z podwójną mocą obecnie, gdy mamy kryzys gospodarczy. Przynajmniej połowa z tych 7 tys. osób, które wymieniłam powyżej wypadnie z rynku.

Ile zainwestowałaś w ten biznes na początku? Co to były za koszty? Skąd pozyskałaś pieniądze?

Otrzymałam dofinansowanie na rozpoczęcie działalności. Łatwo było je wydać: dodatkowy duży monitor, dobry komputer, drukarka kolorowa A3 czy dobry aparat do zdjęć. Zakupiłam również oprogramowanie do projektowania, szablon do zrobienia strony www i 1 szkolenie z marketingu. Trochę eksperymentowałam z wykupieniem reklam.

Uważasz wydane pieniądze za dobrą inwestycję? Jeśli nie to co byś zmieniła teraz w tym aspekcie po latach doświadczeń?

Niektóre z ww. rzeczy okazały się bardzo przydatne, inne mniej – np. program Corel Painter do artystycznego malowania czy tablet z rysikiem Wacom. Kupiłam je po to aby rozwinąć sklep z plakatami do wnętrz, pomysł który niestety nie wypalił.

Do udanych zakupów należy szkicownik geodezyjny- taka podkładka, którą zawiesza się na szyję, na niej kładzie wydruk rzutu domu, dalmierz i flamastry- można bardzo wygodnie zwymiarować pomieszczenie. Dodatkowo służy mi doskonale do przenoszenia rysunków w formacie A3. Komputer, oprogramowanie, drukarka A3, aparat fotograficzny- te rzeczy okazały się niezbędne. Drukarka A3 oszczędza mi mnóstwo czasu- nie tracę czasu, energii i pieniędzy na drukowanie na mieście.

Jak zdobyłaś pierwszego klienta i kiedy to nastąpiło?

Pierwszych klientów miałam przed rozpoczęciem działalności. Mój wniosek o dofinansowanie zawierał gruby plik deklaracji osób, które chciały u mnie zamówić projekt wnętrza w ciągu najbliższych miesięcy. Pierwszy fajny duży projekt był z polecenia od koleżanki z Sieci Przedsiębiorczych Kobiet. Projekt luksusowego apartamentu 140 m2 wyposażonego w automatykę domu inteligentnego. Przygotowałam się dobrze do założenia firmy w trakcie trwania programu Biznes w Kobiecych Rękach. W trakcie trwania programu testowałam rożne modele biznesowe (m.in. świadomie zrezygnowałam z prowadzenia sklepu z plakatami do wnętrz i oferowania projektów wykonywanych na odległość – online). Udało mi się zbudować podstawy dla mediów społecznościowych: fanpage Facebook, Instagram, Pinterest przetestować pierwsze wystąpienia na targach, zbudowałam markę online oraz 2 strony internetowe.

Ilu teraz klientów miesięcznie obsługuje Twoja firma i kim oni są?

Miesięcznie obsługuję 3-4 projekty na różnym etapie zaawansowania. Z niektórymi klientami rozpoczynam dopiero współpracę opracowujemy układ funkcjonalny, moodboard, podsumowujemy wywiad pogłębiony, zakładamy tablicę na Pinterest. Z innymi jesteśmy na etapie uzgadniania wizualizacji i zmiany szczegółów w pomieszczeniu podczas spacerów 3D. A jeszcze inni klienci, tym samym czasie, proszą mnie o nadzór autorski czyli ścisłą współpracę z ekipą remontowo-budowlaną lub stolarzem, którzy realizują już zakończony projekt. Tak więc mój dzień pracy jest poszatkowany jak kapusta 🙂

Jakie formy marketingu sprawdzają się w Twojej firmie? Czy testowałaś inne formy reklamy? Jaki był tego skutek?

Wykupiłam pakiety na Oferteo, Oferii, Fixly, architekci.pl. Jak również adwordsy w Google. Z mojego punktu widzenia wszystkie one mają więcej wad niż zalet. Na portalach ogłoszeniowych jest duża konkurencja – startowanie w mini castingach jest frustrujące. Składanie ofert zajmuje sporo czasu, w kilku przypadkach nawet poświęcałam temu cały dzień i jeździłam na wstępne rozmowy na drugim końcu miasta. Skuteczność pozyskania klientów z takich źródeł jest bardzo niska. Jeśli chodzi o adwordsy to wyszukiwanie frazy „architekt wnętrz Warszawa” kosztuje bardzo drogo- znacznie więcej niż wynosi mój miesięczny dochód:). Niestety małe biura konkurują tu z dużymi pracowniami, które są w stanie sobie na to pozwolić.

Byłam również przez rok członkiem dużej sieci biznesowej, która polega na cotygodniowych porannych śniadaniach oraz wzajemnych poleceniach. W moim przypadku członkostwo w tej sieci kosztowało więcej niż przyniosło mi klientów. Nie przedłużyłam go.

Inne formy, o których myślę dopiero to seo – tu chciałabym wrócić do pisania bloga i vloga – tylko wtedy ma to sens. Ciekawie wygląda wizytówka google oraz reklama na FB. Do tej pory klienci sami się znajdowali – nie musiałam rozszerzać swojego portfolio reklamowego. Pozyskiwanie nowych klientów przychodziło mi bez większego wysiłku – zobaczymy jednak co będzie dalej, po pandemii. Mam wrażenie, że będę musiała zweryfikować dotychczasowe metody pozyskiwania klientów.

Gdybyś mogła cofnąć czas co zmieniłabyś w prowadzeniu firmy i dlaczego?

Na początku człowiek chwyta się wszystkiego. Dopiero po pewnym czasie wyłania się obraz tego co działa, a co nie działa, kim są moi klienci a kim nie są. Drogę tą trzeba przebyć samodzielnie i wyciągnąć wnioski. Na pewno pomagają w jej skróceniu 2 rzeczy: współpraca z mentorem biznesowym oraz podpatrywanie działań konkurencji – co się sprawdzi u nich a co nie. Nie zachęcam, aby skopiować kogoś 1:1. Można jednak zobaczyć co działa i nałożyć na to nakładkę ze swojej wiedzy i doświadczenia.

Jakie trudności napotykasz w trakcie prowadzenia swojej działalności? Czy miałaś jakieś sytuacje kryzysowe, z powodu których chciałaś zrezygnować ze swojego interesu i zająć się czymś innym?

Już okrzepłam w prowadzeniu własnej firmy i przyzwyczaiłam się do pewnych procedur, jednak pandemia wywraca wszystko do góry nogami. Nikt nie wie jak będzie wyglądała dynamika rynku nieruchomości – a przecież od tego zależy również dynamika na rynku projektowania wnętrz. Kilku klientów w kwietniu wycofało się z podpisania umowy tłumacząc, że odkładają wykończenie domu na lepsze, bardziej stabilne ekonomicznie czasy.

Wiadomo, że każdy przedsiębiorca musi się rozwijać. Skąd Ty czerpiesz wiedzę?

Głównie od zagranicznych mentorów biznesowych. Mam kilku swoich ulubionych: Fabienne z boldheart.com, Mel Robbins. Na polskim rynku miałam parę osób, których podkasty czy webinary pomagały mi. Jednak z pewnych relacji się wyrasta. Były fajne na początku mojej drogi rozwoju – obecnie już nie spełniają moich oczekiwań, choć mnie ukształtowały. Lubię i cenię merytoryczną wiedzę Ani Kupisz-Cichosz.

Jeśli chodzi o projektowanie wnętrz mam kilka ulubionych, zagraniczych pracowni, które podpatruję. O trendach we wnętrzach można się dowiedzieć ze stron producentów luksusowych marek wnętrzarskich, takich jak BoConcpet (meble), Vibia (oświetlenie) czy Londonart (tapety). Tych producentów jest kilkuset z każdego obszaru wyposażenia. Kontaktują się projektantami przesyłając katalogi z przepięknymi zdjęciami. To jest niekończące się źródło inspiracji- marki te zatrudniają najlepszych projektantów, najzdolniejszych fotografów.

Skąd czerpiesz motywację do prowadzenia biznesu? Czy możesz polecić jakieś sposoby na ładowanie baterii?

Motywują mnie zadowoleni klienci. Nie ma większej dawki radości i motywacji do dalszego działania. A jak ładuję baterie? Spacery po lesie, pobyt na działce, obcowanie z przyrodą to moja odpowiedź na stres. Polecam Wam Kampinos z całego serca ostatnio widzieliśmy i słyszeliśmy tam łosia. Najbardziej relaksuje robienie zdjęć – lubię zatrzymywać piękne chwile w kadrze.

Jakie masz plany co do swojej firmy na najbliższe 5 – 10 lat?

Chciałabym mieć siedzibę, ponieważ z próbnikami i materiałami reklamowymi nie mieszczę się już w swoim gabinecie. Poza tym fajnie byłoby mieć możliwość przyjmowania klientów u siebie w biurze. Chciałabym spróbować swoich sił we wnętrzach publicznych. Moim, że mam na koncie restauracje, gabinety lekarskie, szkoły to ciągle czuję pewien niedosyt w tym obszarze.

Bardzo poważnie myślę o rynkach zagranicznych. Znam dobrze angielski i niemiecki, wiele lat mieszkałam za granicą. Szukam okazji do nawiązania współpracy z firmami, która umożliwi mi pracę dla klientów anglo i niemiecko- języcznych. Na razie jest to bardzo ogólny plan ale od wizji wszystko się zaczyna.

Co poradziłabyś przyszłym przedsiębiorcom chcącym założyć taki biznes? Na co zwrócić uwagę podczas zakładania firmy w tej branży?

Najpierw przetestujcie i sprawdźcie swój pomysł na projektowanie wnętrz. Poeksperymentujcie na znajomych, rodzinie czy to jest zajęcie, które będzie Wam odpowiadało. Z zewnątrz może to wyglądać na bardzo atrakcyjną pracę – widziałam taki film na YT „Jak zarobić żeby się nie narobić”- w roli głównej projektant wnętrz. To oczywiście nieprawda :). Jest to fajna praca ale wymagająca sporo wysiłku.

O czymś zapomniałem, coś przeoczyłem, chcesz coś dodać?

W prowadzeniu firmy ważne jest sprzyjające otoczenie – partner życiowy, który rozumie specyfikę prowadzenia firmy. Nie można jednak zapomnieć o tym, co w życiu najważniejsze – miłość, przyjaźń, czas spędzony z dzieckiem. Pracy zawsze jest za dużo ale chwile spędzone z bliskimi już nie wrócą.

Więcej informacji o Annie znajdziecie w jej mediach społecznościowych oraz na jej stronie www, oto adresy i linki.

https://planujwnetrze.pl/

https://www.instagram.com/urzadzam/
https://www.facebook.com/urzadzam/
https://pl.pinterest.com/planujwnetrze/

1584390997

Dołącz do ScenaBiznesu.pl

Otrzymasz bezpłatny egzemplarz e-booka „Strategia pozyskiwania klientów online – SEOoraz liczne, dedykowane materiały – dla naszych subskrybentów.

No Comments Found

Leave a Reply